Szanowny Czytelniku, niniejszy blog ma charakter wyłącznie informacyjny. Wszystkie wpisy zostały stworzone w oparciu o moje prywatne doświadczenia związane z walką z tą chorobą. Nie zajmuję się leczeniem ani diagnostyką chorób, a przekazane na tym blogu informacje mogą być jedynie wskazówką, a nie skuteczną terapią w leczeniu chorób odkleszczowych. Nie wyrażam zgody na kopiowanie treści tego bloga ponieważ jest to moja własność. Dziękuję za zrozumienie. 

< Wstecz

Dalej >

Ziołoterapia

 

Doszliśmy w zasadzie do ostatniego etapu mojej walki o powrót do zdrowia. W momencie kiedy oczyszczałem organizm, brałem suplementy, stosowałem dietę i trenowałem to można powiedzieć, że jakoś się trzymałem. Robiłem małe kroczki na przód, ale zdrowy się nie czułem, po prostu zwyczajnie mogłem żyć i funkcjonować ale nic więcej. Przełom nastąpił dopiero kiedy zacząłem stosować nasze polskie zioła czyli na przełomie listopada i grudnia 2017 roku. Efekty nie przyszły od razu, ale po kilku miesiącach stosowania. Bez zbędnego gadania poniżej znajdziecie opis i nazwy różnych ziół, a w zasadzie zestawów ziołowych, które mi pomogły.

 

  • Chlorella to alga, której lista dobroczynnego wpływu na organizm jest długa. Ten specyfik oczyszcza i odtruwa nasz organizm z ołowiu, rtęci, aluminium, arszeniku i alkoholu, przyspiesza gojenie ran, łagodzi bóle mięśni i kości. Chlorella jest łatwo dostępna i powinna być nieodłącznym elementem kuracji. Ja brałem jedną czubatą łyżeczkę do herbaty codziennie z kefirem. Smak nie powala na kolana, ale to nie fabryka czekolady Willego Wonki. Bakterie na widok Chlorelli uciekają z jelit na piechotę. Po tym specyfiku nie mam żadnych wzdęć i rewolucji, po prostu super. Niedawno znalazłem artykuł, w którym zwrócono szczególną uwagę na pochodzenie Chlorelli. Powinno się kupować ten specyfik tylko taki, który pochodzi z jak najmniej zanieczyszczonych rejonów świata. Do niedawna jednym z takich miejsc była Japonia, ale niestety po Fukushimie wiele się zmieniło. O dziwno Chińczycy mają na terytorium swojego kraju dziewicze enklawy, w których uprawia się zioła. Bardzo dobrą opinię ma ten produkt: https://thisisbio.pl/chlorella/21-chlorella-100-organic-230tabl-this-is-bio-5905344040062.html
    Więcej na temat samego oczyszczania organizmu za pomocą Chlorelli dowiecie się z tej strony: 

    https://www.pepsieliot.com/produkty/chlorella/

     

  • Herbata to też zioło i to potężne, ale nie Lip-tonio bo to są ścieki napakowane pestycydami. Zainwestujcie w porządną prawdziwą Zieloną lub Czerwoną Herbatę!!! Ja piję codziennie i to duuużo. Z zielonych herbat wybrałem tylko japońskie Sencha, Bancha Arashiyama i Sencha Kagashima. Z czerwonych natomiast Pu erh Superior. Bardzo ważne! Zieloną herbatę parzy się w temperaturze pomiędzy 70, a 80 stopni Celsjusza, a czerwoną 80-90 stopni celsjusza. Jeśli będziemy używali wrzątku wtedy herbaty stracą swoje właściwości. Zainwestowałem w czajnik z regulacją temperatury parzenia i wszystko robi się samo. Zielona herbata posiada w swoim składzie kwercetynę, która jest silnie przeciwzapalna i antyalergiczna, ponadto wzmacnia naczynia krwionośne i działa przeciw nowotworowo. Zauważyłem, że odkąd piję dużo wysokogatunkowej zielonej herbaty mocz jest niemalże przeźroczysty.

     

  • Ostropest plamisty to prawdopodobnie najlepszy na ziemi regenerator wątroby, który jest zdolny uchronić ten ważny filtr nawet podczas wielomiesięcznej złożonej antybiotykoterapii. Znam ludzi, którzy po rocznym maratonie ABX mieli próby wątrobowe jak u dziecka. Takie magiczne działanie ma Sylimaryna zawarta w ostropeście, która działa przeciwzapalnie. Opcje są trzy:

    a) zamawiacie ostropest w ziarnach z Polski, kupujecie młynek i mielicie sobie codziennie stołową łyżkę, której zawartość spożywacie jako dodatek do zup, kefiru, sałatki czy czego tam chcecie

    b) kupujecie gotowe produkty. Ja brałem po jednej kapsułce z każdego raz dziennie:
    https://pl.iherb.com/tr/cb?pcodes=NOW-04739_NTL-05238qty2_CGN-00956&rcode=AAV3411 lub coś takiego jako uzupełnienie:
    https://pl.iherb.com/pr/Nature-s-Answer-Milk-Thistle-Alcohol-Free-2-000-mg-1-fl-oz-30-ml/5159?rcode=AAV3411

    c) Robimy mixa, pół łyżki stołowej zmielonego ostropestu +1 tabletka któregoś z wyżej wymienionych specyfików.

    Ostropest to nieodłączny towarzysz podróży wielu boreliozowiczów, jest sprawdzony i bezpieczny. Trzeba pamiętać aby pić dużo wody bo to roślina oleista i może poprzyczepiać się do układu pokarmowego.

     

  • Mieszanka soków z Czeremchy, Czarnego Bzu i Czarnej porzeczki: Traktuję tą mieszankę jako zioło, które rewelacyjnie oczyszcza krew z toksyn, dostarcza witamin i wspomaga trawienie. Soki zamawiałem tutaj http://www.pigwowiec.pl/ bez dodatków cukru i konserwantów, zerwane, wytłoczone, pasteryzowane w niskiej temperaturze, zapakowane i koniec. Mieszajcie soki w taki sposób: 200ml Czeremchy, 200ml Czarnego Bzu i 100 ml Porzeczki, wszystko wymieszajcie i smacznego. Jedna szklanka 250 ml takiego eliksiru dziennie między posiłkami. Jeśli kogoś stać żeby pić więcej to nie znam przeciwwskazań.

     

Poniżej opiszę dla Was mieszanki ziołowe wspomagające pracę nerek, wątroby, śledziony, trzustki, jelit, pęcherza, płuc i oskrzeli, a także dotleniające mózg, neuroprotekcyjne, przeciwzwyrodnieniowe i te, które wspomagają odporność. Wszystkie te zioła możecie znaleźć w polskich lasach, na łąkach, w sklepach zielarskich czy kupicie je u fitoterapeutów. Pamiętajcie, że każdy syntetyczny antybiotyk ma swój często dużo silniejszy odpowiednik w naturze, na który bakterie nie są wstanie wytworzyć odporności. Dzieję się tak dlatego, że żadna roślina nie rośnie dwa razy tak samo, zawsze będzie różniła się nieco zawartością swoich związków aktywnych w zależności od podłoża, nawodnienia, nasłonecznienia czy pory roku w jakiej została zebrana. Pewnie zastanawiacie się dlaczego podczas swojego leczenia tak szczególny nacisk kładę na regenerację wątroby, nerek, jelit, trzustki, śledziony i pęcherza. Otóż nieprawidłowe bądź zaburzone funkcjonowanie tych narządów prowadzi często do niepowodzenia leczenia (nie mówiąc już o zagrożeniu dla naszego zdrowia). W większości te narządy pełnią funkcję filtrów, dzięki którym nasz organizm oczyszcza się z toksyn. Co z tego, że będziemy zabijali miliony bakterii, których nie będziemy mogli usunąć z własnego organizmu? Konsekwencją takiego działania będzie najprawdopodobniej zatrucie neurotoksynami (poczytajcie o reakcji Jarischa Herxheimera), które spowoduje nasilenie wszystkich objawów i w efekcie pogorszenie stanu zdrowia. Poniższe mieszanki ziołowe nie zostały opracowane przeze mnie dlatego nie mogę do publicznej wiadomości podać ich pełnych składów, ale nie martwcie się tylko czytajcie dalej, a poniżej znajdziecie dane kontaktowe do osoby, która te mieszanki opracowała, a zioła zbiera i przygotowuje.

 

  • Regeneracja wątroby, trzustki i jelit: Skład: Kozibród łąkowy (ziele), Czyściec leśny (ziele), Kocanka (ziele), (uwaga, niepełny skład mieszanki)

    Jedną łyżkę stołową suszu z takiej mieszanki wsypać do szklanki 300 ml., i zalać na noc zimną wodą. Rano na małym ogniu gotować aż do wrzenia. Po zagotowaniu zmniejszyć ogień i delikatnie pogotować jeszcze 2, 3 minuty. Wyłączyć i zostawić pod przykryciem na 7-10 minut. Odcedzić i wypić, można dodać malutką łyżeczkę miodu (tylko wielokwiatowy od zaufanego pszczelarza!!!).

     

  • Wzmocnienie wątroby: Skład: Kłącze perzu, liść pokrzywy. Wsypać jedną łyżkę stołową suszu do termosu, zalać 300 ml wrzątku, zamknąć termos i odczekać 20 minut. Pić partiami po 100 ml w ciągu dnia.

     

  • Regeneracja śledziony: Skład: Ziele śledziennicy, Czyśćca leśnego, Kwiat i kora Czeremchy, (uwaga, niepełny skład mieszanki)

    Ususzone zioła rozdrobnić i wszystko wymieszać.

    Jedną łyżkę stołową suszu z takiej mieszanki wsypać do szklanki 300 ml., i zalać na noc zimną wodą. Rano na małym ogniu gotować aż do wrzenia. Po zagotowaniu zmniejszyć ogień i delikatnie pogotować jeszcze 2, 3 minuty. Wyłączyć i zostawić pod przykryciem na 7-10 minut. Odcedzić i wypić.

     

  • Wspomaganie nerek i pęcherza: Skład: Psianka (ziele), Jasnota (ziele), Nawłoć (ziele), (uwaga, niepełny skład mieszanki). Ususzone zioła rozdrobnić i wszystko wymieszać. Jedną czubatą łyżkę stołową suszu z takiej mieszanki wsypać do szklanki 300 ml., i zalać na noc zimną wodą. Rano na małym ogniu gotować aż do wrzenia. Po zagotowaniu zmniejszyć ogień i delikatnie pogotować jeszcze 2, 3 minuty. Wyłączyć i zostawić pod przykryciem na 7-10 minut. Dodać pół łyżki nalewki z paprotki, odcedzić i wypić. Ja piłem bez paprotki bo nie zawsze miałem i też działa.

     

  • Regeneracja płuc, oskrzeli (przydatne podczas infekcji Chlamydia Pneumonia) Skład: Ślaz, Żywokost, Mydlnica... (uwaga, niepełny skład mieszanki). Jedną łyżkę stołową suszu z takiej mieszanki wsypać do szklanki 300 ml., i zalać na noc zimną wodą. Rano na małym ogniu gotować aż do wrzenia. Po zagotowaniu zmniejszyć ogień i delikatnie pogotować jeszcze 2, 3 minuty. Wyłączyć i zostawić pod przykryciem na 7-10 minut. Pić 2 razy po pół szklanki. Można dodać odrobinę miodu. Odcedzić i wypić.

     

  • Wzmocnienie naczyń krwionośnych, dotlenienie mózgu: Skład: Arnika (kwiat), Głóg (kwiat), Dziurawiec (kwiat), (uwaga, niepełny skład mieszanki). Mieszanka jest potężna, ale pamiętam, że stosując ten zestaw ziół znacznie lepiej zasypiałem. Przygotowanie wygląda tak: Jedną łyżkę stołową suszu z takiej mieszanki wsypać do szklanki 300 ml., zalać wrzątkiem, dodać plaster cytryny, przykryć i parzyć 20 minut. Po 20 minutach wycisnąć cytrynę, odcedzić i wypić. Pić 2x dziennie przez tydzień.

     

  • Zwyrodnienia stawów kręgosłupa, stawów biodrowych, kolanowych i łokciowych, nadgarstki etc. Skład: Kora wierzby, brzozy, olchy, (uwaga, niepełny skład mieszanki). Cztery łyżki suszu na 3 szklanki wody zalać i zostawić na noc. Rano na małym ogniu gotować aż do wrzenia. Po zagotowaniu zmniejszyć ogień i delikatnie pogotować jeszcze 2, 3 minuty. Wyłączyć i zostawić pod przykryciem na 60 minut. Odcedzić i pić po około 200 ml w ciągu dnia.

     

  • Tlen, mikrokrążenie: Skład: Kwiaty i liście; Kasztanu, Głogu, Czeremchy... (uwaga, niepełny skład mieszanki). Jedną łyżkę stołową suszu z takiej mieszanki wsypać do szklanki 300 ml., i zalać na noc zimną wodą. Rano na małym ogniu gotować aż do wrzenia. Po zagotowaniu zmniejszyć ogień i delikatnie pogotować jeszcze 2, 3 minuty. Wyłączyć i zostawić pod przykryciem na 10 minut. Jak napar będzie ciepły, a nie gorący dodać 3/4 łyżeczki od herbaty nalewki z bursztynu. Poczekać 5-7 minut, odcedzić i wypić. Przepis na nalewkę z bursztynu: Iść do marketu, kupić buteleczkę z bursztynem przygotowaną na nalewkę, zalać butelkę z bursztynem czystym spirytusem, odstawić na 10 dni w ciemne miejsce. Obracać codziennie butelkę z zawartością (delikatnie wymieszać). Po 10 dniach gotowe.

     

  • Oczyszczanie pęcherza: Kłącze tataraku musicie zdobyć sami z czystego jeziora (nie z rzeki bo tam jest dużo metali ciężkich!). Oskrobać i pokroić kłącza tataraku 3-4 kłącza wystarczą (korzeń), wrzucić do naczynia z 3 litrami wody mineralnej, schować w ciemne miejsce i po 24 godzinach napój gotowy. Pijcie dwie szklanki w ciągu dnia.

     

Słuchajcie, zioła traktujemy jako lekarstwo, a nie zabawę w „fit”. Należy pamiętać aby nie przesadzać. Ja stosowałem zestawy ziołowe naprzemiennie tydzień na tydzień, na przykład:

 

Tydzień 1: W poniedziałek „Regeneracja wątroby, trzustki i jelit”, we wtorek Regeneracja śledziony, we środę znowu „Regeneracja wątroby, trzustki i jelit”, w czwartek Regeneracja śledziony i tak na przemian do niedzieli.

 

Tydzień 2: W poniedziałek Wspomaganie nerek i pęcherza, we wtorek Regeneracja płuc, oskrzeli, w środę znowu Wspomaganie nerek i pęcherza, w czwartek Regeneracja płuc, oskrzeli i tak na przemian do niedzieli.

 

Od następnego tygodnia inne zestawy i tak w kółko, aż nie będziecie odczuwali stopniowych pozytywnych zmian zdrowotnych. Każdy dłuższy objaw reemisji będzie oznaczał stopniową przewagę układu odpornościowego na patogenami. Pamiętajcie, że chwilowa poprawa nie oznacza końca choroby! Wasz układ odpornościowy potrzebuje czasu na odbudowę. Według Buhnera (Amerykański fitoterapeuta) powrót układu immunologicznego do względnej równowagi to przynajmniej rok terapii ziołowych i kolejne 12 miesięcy to odbudowa organizmu. W moim przypadku po około 6 miesiącach zacząłem coraz dłużej czuć się naprawdę nieźle. Bywają nawroty strasznego zmęczenia, bóle łydek i mięśni, ale napady trwają znacznie krócej, są mniej nasilone i dokuczliwe. Stopniowo wracała mi pamięć, koncentracja i jasność umysłu. Najgorsze są dni totalnego przygnębiania i strachu przed nie wiadomo czym oraz jakieś dziwne stany lękowe, ale i to zdawało się być mniej nasilone z upływem czasu. Poprawia mi się wydolność fizyczna i co raz rzadziej nachodzi mnie ochota na drzemki w ciągu dnia. Zniknęły moje objawy skórne, zaczerwienienia na twarzy, swędząca i piekąca skóra i coś jeszcze... AntyTPO (przeciwciała skierowane przeciwko peroksydazie tarczycowej) poszybowały w dół. Czyżby choroba Hashimoto ustąpiła?, a może to właśnie infekcja bakteryjna spowodowała zapalenie tarczycy.., nie wiem, ważne, że wyniki poprawiły się.

Zapewne zastanawiacie się skąd to wszystko wziąć. Nie będę Wam opowiadał o wielkich wyprawach krzyżowych po zioła do lasu bo generalnie takich nie było poza kilkoma przypadkami, w których brakowało mi składników. Tutaj z pomocą przychodzi Pani Małgosia, która zbiera zioła i zna się na nich jak nikt inny. Moim zdaniem to ścisła czołówka polskich zielarzy, oto email: gosia_dobron@wp.pl (słownie: gosia podkreślnik dobron, małpa wp.pl). Mam do Was prośbę, Pani Małgorzata to osoba skromna, która zazwyczaj pomaga, ale nie wyciąga rąk po pieniądze do osób, które ich nie mają. Tylko na miłość Boską, zobaczcie ile pracy kosztuje przygotowanie takiej choćby jednej mieszanki ziołowej!, trzeba jechać do lasu, spędzić w nim godziny, dni i tygodnie, nazbierać, obrobić, ususzyć, zmielić, zapakować, wysłać, a co najważniejsze.., WIEDZA KOSZTUJE i trzeba to docenić. Ja płaciłem za zioła pomiędzy 60, a 100 zł w zależności od opakowania i proszę Was o to samo. BĄDŹCIE UCZCIWI! Mieszanki wystarczają na bardzo długo.
 

Krzysztof

19 lutego 2019